sobota, 24 stycznia 2015

Cesaria

Dawno nie robiłam naszyjnika, tym bardziej w delikatnym stylu.
Coś mnie podkusiło, a dokładnie zachwycił mnie piękny kamień.
Cesarski jaspis, wybarwiony szalenie interesująco z obu stron, co pokazałam na zdjęciach.

Wisior wytworny, elegancki, nieco retro?
Wire wrapping. Srebro patynowane delikatnie, polerowane.

Pozdrawiam czytających :)

2 komentarze:

Aleksandra Żurek pisze...

Coś pięknego.
Pozdrawiam. Ola.

Feminine pisze...

Bardzo się cieszę, dziękuję Ci :)